﻿<title_newspaper=”Chłopska Droga”>
<title_article=”Zwycięstwo Narodu”>
<author_1=””>
<author_2=””>
<language=”pl”>
<style=”press”>
<year="1952">
<month="11">
<date=”1952-11-02”>
<period=”w”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Cała Polska przeżyła w dniu 26 października 1952 r. wielkie, niezapomniane święto jedności Narodu. Był to dzień wspaniałego zwycięstwa Frontu Narodowego i druzgocącej klęski wrogów Polski.
Cały kraj wziął udział w wyborach.
Wszyscy Polacy przepojeni głębokim umiłowaniem Ojczyzny masowo poszli do urn, by oddać swe głosy na Front Narodowy, któremu przewodzi ukochany przywódca Narodu — towarzysz Bolesław Bierut.
Glosowali wszyscy: robotnicy i chłopi, inteligencja pracująca i rzemieślnicy, uczeni i artyści, mężczyźni i kobiety, cywilni i wojskowi, starzy i młodzi, partyjni i bezpartyjni. Każdy chciał osobiście oddać swój głos za szczęśliwą przyszłość Polski, za niepodległością Narodu, za utrzymaniem pokoju na świecie. Ze wszystkich wsi i miast szli wyborcy do urn całymi rodzinami, całymi gromadami. Przychodziły matki głosować na szczęście swych dzieci. Przychodzili staruszkowie głosować za spokojną starość, za radosne życie swych synów i wnuków.
W Woli Rębkowskiej (pow. Garwolin) spotkaliśmy już o godzinie 8 rano przy urnie wyborczej 93-letnią staruszkę Annę Krzewińską. Przydreptała piechotą polnymi miedzami 4 kilometry, radosna i dumna, że może Ojczyźnie oddać swój głos. Nawet z podwody skorzystać nie chciała, kiedy jej ktoś przygadał, że mogłaby pozostać w domu: „Idą moje wnuki i dzieci, które się doczekały szczęśliwego losu, i ja chcę z nimi razem być. Toć to wielkie święto całej Polski" — rzekła z dumą.
Tak. 26 października był to wielki, radosny dzień wszystkich Polaków. Pokazał on wielką siłę zjednoczonego narodu. Pokazał głęboki i mocarny patriotyzm mas ludowych skupionych w szeregach Frontu Narodowego, zespolonych jak nigdy dotąd wokół naszej bohaterskiej klasy robotniczej, scementowanych niewzruszonym sojuszem robotników i chłopów.
Wrogowie Polski Ludowej zostali pobici na głowę. Ani rozwydrzona kampania kłamstw i oszczerstw rozsiewanych przez szczekaczki imperialistyczne, ani wszelakie krętactwa i plotki niedobitków rodzimej reakcji nie zdołały zachwiać moralnopolitycznej jedności narodu.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
